Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
17 postów 702 komentarze

2015 - Nowy Grunwald

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nasz dzisiejszy wróg ma potężną nowoczesną broń: propagandę i nieograniczony zasób pieniędzy na opłacenie sprzedajnych dziennikarzy, propagandzistów i manipulatorów. Jednak nie ma rzeczy najważniejszej, nie ma POLSKICH SERC za sobą.

Czytając NEON24, obserwując fora wielu portali internetowych mam przed oczami dzielnych wojowników, dawniej po polsku nazywaliśmy takich rycerzami, poobijanych w niejednej potyczce i walce politycznej, ale dalej rwących się do kolejnej potyczki, waląc często na oślep siebie po łbach nawzajem.

Widzę w nich dzielnych rycerzy, którzy mimo wielu okaleczeń i blizn usiłują podjąć kolejną nierówną walkę, walkę o lepszą przyszłą Polskę, a to znak, że jeszcze nie wszystko stracone.

Jednak przed wyruszeniem na kolejną bitwę koniecznym jest spojrzeć uczciwie w swoje oczy, koniecznym jest odczytać w nich swoją słabość i uznać, że dotychczasowe metody postępowania i walki były niewłaściwe, złe, ponieważ nieskuteczne. Świadomość tego pozwoli w zbliżającej się bitwie zastosować nową taktykę, TAKTYKĘ KTÓRA DAJE MOŻLIWOŚĆ ZWYCIĘSTWA, a nie tylko dostania kolejnego lania i ratowaniem się ucieczką w "odniesienie moralnego zwycięstwa".

W 2015 roku historia daje nam długo oczekiwaną, wymarzoną przez pokolenia szansę, szansę odniesienia ZWYCIĘSTWA w bitwie o znaczeniu podobnym, jakie miała Bitwa pod Grunwaldem, w której nasi dzielni przodkowie odnieśli zwycięstwo i to takie, które mimo upływu 600 lat pamiętamy, czerpiąc z Ich czynu dumę przez wiele pokoleń.

Czy teraz, po 600 latach jesteśmy w stanie wykazać się ich dojrzałością, mądrością i odwagą, kiedy sytuacja jeszcze nie wymaga od nas ryzykowaniem życia?

Od nas samych zależy, czy tak jak tamci rycerze, nasi przodkowie, staniemy ramię w ramię obok siebie pod jednym dowództwem i odniesiemy zwycięstwo zapisując się w pamięci przyszłych pokoleń podobnie chwalebnie jak Oni, czy też odejdziemy z tego świata z piętnem kłótliwych nieudaczników niezdolnych do wspólnego działania, którzy nie wykorzystali istniejących możliwości, którzy sami zniszczyli swój kraj i pomyślną przyszłość następnych pokoleń Polaków.

Nasi przodkowie do Bitwy pod Grunwaldem wystawili wiele Polskich Chorągwi i to chorągwi mówiących różnymi językami, nie rozumiejących się nawzajem, które pod jednym rozumnym dowództwem dokonały niemożliwego - rozgromiły najbogatszą, najnowocześniejszą w tamtym czasie armię, armię zjednoczonej zachodniej Europy, zmieniając tym los nie tylko Polski, ale wpływając na los całej Europy.

Dzisiaj nasz przeciwnik też jest bogaty i wydaje się potężny jak niegdyś.

Dysponuje potężną nowoczesną bronią: propagandą i nieograniczoną ilością pieniędzy z budżetu Naszego Państwa, a jeżeli tego źródła byłoby mu mało to otrzyma więcej pieniędzy z ambasady Niemiec czy USA, tak jak otrzymał w wielkich pudłach dolary w małych nominałach na zbrodnie w Kiejkutach.

Nasz dzisiejszy wróg ma potężną broń, propagandę i nieograniczony zasób pieniędzy na opłacenie sprzedajnych dziennikarzy, propagandzistów i manipulatorów to jednak nie ma wszystkiego do zwycięstwa nad NAMI, nie ma rzeczy najważniejszej.

Nie ma POLSKICH SERC za sobą.

Dlatego właśnie dzisiaj historia daje nam wielką i niepowtarzalną szansę dokonania wspaniałego czynu na miarę tego z 1410 roku. ZWYCIĘSTWO jest przed nami, jeżeli tylko zbierzemy POLSKIE CHORĄGWIE, POLSKIE SERCA pod jednym dowództwem i staniemy dzielnie jak nasi przodkowie, ramię przy ramieniu na nowoczesne pole walki NOWEGO GRUNWALDU.

Chorągwi i ich dowódców w których biją POLSKIE SERCA mamy dostatek, ale mamy trudność zebrania ich pod jedno POLSKIE ROZUMNE DOWÓDZTWO. Mimo, że dzisiaj wszystkie polskie chorągwie posługują się tą samą mową, to jednak języki i umysły mamy splątane, splątane kłótniami o nieistotne sprawy i one czynią nas słabymi, bezbronnymi. Jedni uważają, że nosząc numer butów 46 nie mogą stanąć do walki obok tych co noszą numer 40 i na odwrót. Inni toczą między sobą zażarte boje o to, kto bardziej wierzy w Boga i jest mu bardziej oddany, a kto mniej i toczony spór nie pozwala im stanąć obok siebie do walki ze wspólnym wrogiem.

Dzisiejsze Nasze Polskie Chorągwie działają w rozproszeniu - indywidualnie, walcząc na dodatek między sobą. Trzeba wiedzieć, że gdybyśmy nawet wystawili do walki sto dzielnych Polskich Chorągwi, a one wystawiły po jednym najdzielniejszych swoich rycerzy na kandydatów na PREZYDENTA POLSKI, to każda z nich poniesie sromotną porażkę, a wraz z nimi Polska klęskę. Działając jednak odwrotnie, kiedy 100 Polskich Chorągwi podda się jednemu dowództwu, najlepszemu jakie mamy, to działając RAZEM pod rozumnym dowództwem, te same chorągwie osiągną WSPÓLNE ZWYCIĘSTWO.

Weźmy przykład z przodków, z rycerstwa z 1410 roku, których było stać na wspólną walkę pod jednym dowództwem.

Jeżeli do zbliżającej się BITWY zbierzemy wszystkie POLSKIE CHORĄGWIE pod jednym NAJLEPSZYM DOWÓDZTWEM, NAJLEPSZYM Kandydatem na Prezydenta POLSKI, wspierając go zarówno finansowo i organizacyjnie - to mamy szansę na ZWYCIĘSTWO i to ZWYCIĘSTWO mające nie mniejsze znaczenie dla przyszłości Polski i Polaków jak to w Bitwie pod Grunwaldem 1410 roku.

Nasz dzisiejszy przeciwnik rzuci na swoją szalę jak zwykle KŁAMSTWO wspomagane nieograniczoną ilością pieniędzy, my na swoją szalę możemy położyć tylko PRAWDĘ, ale ONA sama bez naszego wsparcia i udziału nie przeważy szali przeciwnika.

Jeżeli jednak na tę szalę do PRAWDY dołożymy skromnie po dziesięć złoty na pokrycie niezbędnych kosztów i SWOJE SERCA to ZWYCIĘSTWO i radość z jego odniesienia jest przed nami. I to będzie tylko zdrowy zaczyn przyszłych zmian w Naszej Ojczyźnie.

Dlatego koniecznością jest organizowanie zbiórek pieniędzy od wyborców po 10 złoty na POLSKIEGO KANDYDATA NA PREZYDENTA, ponieważ tak zebrane pieniądze to udokumentowane poparcie dla NASZEGO KANDYDATA i jego moralne prawo do bycia NASZYM, POLAKÓW KANDYDATEM i PREZYDENTEM. Im więcej pieniędzy w ten sposób zbierzemy tym większe będą szanse JEGO I NASZEJ z NIM WYGRANEJ.

Henryk Kreuz

były dyrektor byłej Partii „X”

Płock, dnia 6-01-2015 roku.

KOMENTARZE

  • czy wyczekiwana zmiana może nadejść bez katastrofy?
    każda rzecz zrobiona przez człowieka, każda idea i każdy system kiedyś się kończy. to tak samo nieuniknione jak jutrzejszy wschód słońca. że wszystkie te owoce przeminą. to co sztuczne nie trwa długo. rzesza mała być tysiącletnia, rzym miał być wieczny. spójrzcie na upadek związku radzieckiego. wydawałoby się ze jest tak pewny siebie, tak nad wszystkim absolutnie panuje, a jednak zniknął praktycznie w ciągu jednej nocy, zniszczony przez własne sprzeczności wewnętrzne. ludzie po prostu mieli go dość. to przypomina upadek babilonu w objawieniu św Jana. jednego dnia system funkcjonuje w całym bogactwie, obnosi się ze swoja wspaniałością a następnego dnia jakby go nie było. nie ma wątpliwości że wszystkie instytucje które znamy się zawala.

    jak uporządkowany będzie to proces? im bardziej pogrążymy się w megalomani i zależności o systemu tym bardziej drastyczna będzie reakcja. rządzący już widać zapomnieli o sprawdzonej już nie raz historii która ostrzega: wszystko co jeden człowiek wymyśli to drugi obali. ustroje mijają, a przy ich zmianach wyładowuje się nagromadzone w ludziach złość i bunt przeciwko tym co nie dali żyć godnie. historia świadkiem że taki wyrok wcześniej czy później następuje. a osądy tłumu są dla nich bezlitosne i tragiczne.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031